Jak często ktoś z waszych bliskich kazał wam się ubrać bardziej elegancko, niż mieliście na to ochotę? Wiem, że takie rzeczy się zdarza...




Jak często ktoś z waszych bliskich kazał wam się ubrać bardziej elegancko, niż mieliście na to ochotę? Wiem, że takie rzeczy się zdarzają, wiem, że nie wszyscy potrafią ubrać coś innego, niż sportowa bluza, ale czy nie warto czasem poczuć się zarazem wygodnie, jak i kobieco? :)





 




Nie uważam, żeby ta sesja była szczytem moich możliwości, ale powstała zupełnie na luzie i myślę, że przede wszystkim o to tutaj chodzi. Jeśli chcecie ubrać się elegancko, nie musicie zmuszać się do białych, obcisłych koszul z kołnierzykiem, możecie po prostu ubrać marynarkę, czy marynarko-płaszczyk, taki jak na zdjęciu.

Pamiętajcie oczywiście, że wszystko zależy od okazji, bo myślę, że na maturę nie wystarczy tylko marynarka :P







Po raz pierwszy przychodzę do was z postem paznokciowym, a w nim niekoniecznie wersja pazurków na lato :) Tym razem przygotowałam chłodne od...

Po raz pierwszy przychodzę do was z postem paznokciowym, a w nim niekoniecznie wersja pazurków na lato :) Tym razem przygotowałam chłodne odcienie: błękit oraz tzw. baby blue, no i oczywiście biały.


Na początku wszystkie paznokcie pomalowałam jedynie dwoma warstwami lakierów z golden rose, tak jak na obrazku :)


Ja uwielbiam jak paznokcie się mienią, jak mają brokat, syrenkę, czy inne efekty, więc tym razem, aby było bardziej zimowo nałożyłam na dwa paznokcie SUGAR EFFECT. Sama nazwa wskazuje, że daje on efekt cukru na paznokciach, naprawdę to fajnie wygląda, zwłaszcza, że na moich zdjęciach nie ma widocznego dodatkowego połysku, choć musicie pamiętać, że mimo wszystko sugar effect to nie typowy brokacik :)


Podobał ci się post? Może masz jakiś inny pomysł? Podziel się opinią w komentarzu! <3

Hej kochani! To mój pierwszy makijaż na blogu, tak naprawdę wykonany trzema intensywnymi cieniami: różem, fioletem i kolorem niebieskim + ró...

Hej kochani! To mój pierwszy makijaż na blogu, tak naprawdę wykonany trzema intensywnymi cieniami: różem, fioletem i kolorem niebieskim + różowa, matowa szminka w płynie.
Tak naprawdę dopiero się wszystkiego uczę, więc wszelkie rady są mile widziane. Nigdy nie wrzucę tu makijażu, który wg mnie nie wygląda estetycznie. :)



Ten makijaż uznałam za nowoczesny ze względu na ostre krawędzie, żywe kolory, prosto nałożone na powieki. Aby dodać jeszcze większego efektu, nie pomalowałam dolnych rzęs :)
Może efekt końcowy nie jest spektakularny, to jednak coś mi się w nim podoba. Ten makijaż również potraktowałam jako lekcję blendowania (czyt. rozcierania cieni). Nie jest to wyjściowy makijaż, ale jako artystyczny (np. na jakąś sesję) myślę, że by się nadawał :)